Groteskowa i absurdalna wizja społeczeństwa rosyjskiego, poddanego presji totalitarnej władzy i wszechmocnej administracji określa sposób widzenia Moskwy przez M. Bułhakowa. W świecie aroganckiej, rozdętej biurokracji poruszają się tchórzliwi, przekupni, chciwi, zdemoralizowani obywatele porewolucyjnej Rosji, także artyści. Pozbawiona w powieści rzeczywistość pozbawiona jest wszelkich wartości, brak w niej zasad moralnych i etycznych. Przykładem zakłamania w sprawach najprostszych może być wprowadzenie pojęcia drugiej świeżości produktów żywnościowych. System zakłamania wspiera biurokracja, która w swej obłudzie nie służy społeczeństwu w należyty sposób. Łapówkarstwo, władcza moc pieniądza to tylko niektóre cechy obnażone przez Wolanda i jego świtę. System totalitarny, kontrolujący życie mieszkańców stolicy, zniewala i odczłowiecza: uniemożliwia protest, bunt i hamuje słowa krytyki. Powoduje, że ludzie wyzbywają się zdolności samodzielnego myślenia. Przedstawienie przez Bułhakowa mieszkańcy Moskwy są prymitywni, głupi i ograniczeni. Mimowolnie ulegają propagandzie i wszelkim naciskom władzy. Zdolni do nieuczciwości, kłamstwa i różnych nadużyć zostają zdemaskowani przez Wolanda.